Bytomska 40 nie została zdobyta przez wicelidera! Śląsk wygrywa ze Startem Gniezno!
Co to było za popołudnie na Stadionie im. Pawła Waloszka! Śląsk w niedzielnym spotkaniu ze Startem Gniezno pokazał prawdziwy charakter, wygrywając z wiceliderem 50:40!
Znów na Skałce – pogoda nie zagroziła spotkaniu Śląska
Spotkanie 10. kolejki Krajowej Ligi Żużlowej znów przyniosło Świętochłowiczanom żużlowe emocje na odnowionym stadionie. Po raz kolejny zawodnicy Krzysztofa Basa walczyli o ligowe punkty. Tym razem ich rywalami byli żużlowcy z Gniezna, którzy na Górny Śląsk przyjeżdżali jako wicelider stawki.
Prognozy pogody straszyły deszczem i burzami. Z tego powodu wszystko rozpoczęło się przed planowaną godziną, aby zmaksymalizować szanse na rozegranie rywalizacji do końca. Pominięto zatem tradycyjną już prezentację drużyny. Choć kibice mogli zastanawiać się, czy ciemne chmury nad Skałką zwiastują załamanie pogody, tak spotkanie bez problemu udało się rozegrać od pierwszego do ostatniego biegu. I przyznać trzeba, że nie mogło zakończyć się lepiej!
Gała, Tonder, Trofimow, Boncinelli – trybuny miały powody do radości!
W meczu nie brakowało emocji. Pierwsze spotkanie pomiędzy obiema ekipami zakończyło się wynikiem 43:23 dla przyjezdnych. Dzisiejsze ściganie natomiast rozpoczęło się od upadków w dwóch pierwszych biegach. Najpierw na drugim łuku upadł Trofimow, a sędzia wykluczył ze startu zawodnika gości Anże Grmeka. W kolejnej rywalizacji natomiast w kontakcie jechali Szlegiel i Roszak, który stracił panowanie nad motocyklem, powodując upadek. Żużlowcom na szczęście nic się nie stało i wstali o własnych siłach, kontynuując spotkanie.
Podopieczni Krzysztofa Basa rozpoczęli pojedynek od zwycięstwa w pierwszym biegu 5:1 i prowadzenia nie oddali aż do samego końca. Choć wynik po czwartym biegu był bardzo bliski (13:11), tak niebiesko-biali skrupulatnie wypełniali plan trenera. Na torze błyszczał, jak zwykle Mateusz Tonder, wygrywając każdy ze swoich wyścigów, zapisując na koncie drużyny 12 punktów.
Drużynę do zwycięstwa poniósł również jej kapitan Adrian Gała. Wiele emocji zapewnił walczący do końca Matteo Boncinelli oraz Wiktor Trofimow jr. Swoją cegiełkę dołożyli także Leon Szlegiel, Jakub Breński i Rune Thorst, a w spotkaniu po raz pierwszy mogliśmy obejrzeć nowy nabytek Śląska – debiutanta Sebastiana Koesslera. Radość wśród klubowych działaczy była ogromna, a związane ze zwycięstwem emocje, mogą obrazować jak wiele wysiłku włożyli w stworzenie Śląska na nowo.
Wielka radość – Śląsk znów triumfuje
Niedzielne zwycięstwo ucieszyło wszystkich świętochłowickich fanów czarnego sportu. Żużlowcy triumfowali po raz drugi w nowej historii drużyny, reaktywowanej po 24 latach. O atmosferę na stadionie znów zadbał Klub Kibica, który po zakończonym spotkaniu wspólnie świętował sukces. Dziś świeżo utworzonemu zespołowi nie brakowało niczego – umiejętności, planu i odrobiny szczęścia.
Zgrały się te trzy rzeczy, nie wycofuje się z tego co powiedziałem (śmiech). Musi się zgrać parę okoliczności, żeby to wszystko wyszło. Wszystko udało się według planu, tak właśnie sobie rozmyślałem – powiedział po zakończonej rywalizacji trener Krzysztof Bas.
Śląsk dopisał do swojego konta kolejne 2 punkty i mimo, że w tabeli zajmuje ostatnie miejsce, to dziś w Świętochłowicach chodzi o coś więcej niżeli sam wynik. Już 28 czerwca podejmie u siebie obecnego lidera tabeli KLŻ, żużlowców Wybrzeża Gdańsk.
Zachęcamy do zapoznania się z naszą galerią zdjęć!
























































































Dodaj komentarz