GALERIA Mateusz Tonder wygrywa Memoriał Pawła Waloszka! Potrzebny był dodatkowy bieg z Dawidem Rempałą!

Czas czytania: 10 min.

Mateusz Tonder triumfatorem żużlowego Memoriału Pawła Waloszka! W biegu dodatkowym pokonał Dawida Rempałę. To były najdłuższe zawody na Skałce – nie brakowało sportowych emocji, ale i groźnych wypadków, powtórzonych biegów i wykluczeń. 

Upamiętnili legendę Śląska – Pawła Waloszka 

Ryk silników stał się w tym roku domeną Skałki. Wraz z powrotem Śląska Świętochłowice do ligowego ścigania, na odnowionym Stadionie im. Pawła Waloszka, postanowiono zorganizować memoriał, poświęcony postaci patrona obiektu, który z drużyną związany był przez 30 lat. Zawody połączone były z Otwartymi Międzynarodowymi Mistrzostwami Śląska. 

Sobotnie popołudnie, 5 września było bardzo intensywne. Wydarzenie rozpoczęło się już o godzinie 15:40 uroczystą prezentacją zawodników, poprzedzoną minutą ciszy dla legend świętochłowickiego sportu żużlowego oraz wyróżnieniem Antoniego Dudka, żużlowca, który w swojej karierze reprezentował barwy Śląska. Na torze pojawił się także syn Pawła Waloszka – Damian Waloszek, który objechał kilka okrążeń na motocyklu swojego ojca, zapewniając kibicom prawdziwą podróż w przeszłość! 

W okolicy stadionu tradycyjnie już stanęła strefa kibica z punktami gastronomicznymi, klubowymi stoiskami, namiotami partnerów wydarzenia oraz strefą dla dzieci. 

16 żużlowców wyjechało na tor! Zawody trwały ponad 3 godziny 

Obsada memoriału mogła się podobać. Na torze oglądaliśmy nie tylko przedstawicieli Śląska Świętochłowice, ale i ligowych rywali z KLŻu, Metalkas 2. Ekstraligi oraz obcokrajowców. Na liście startowej znaleźli się Mateusz Tonder, Zoltan Lovas, Jonathan EjnerMark, Leon Szlegiel, Adrian Cyfer, Matteo Boncinelli, Tate Zischke, Bartosz Szymura, Gasper Henriksson, Rune Thorst, Robert Chmiel, Marko Lewishyn, Adrian Gała, Avon Van Dyck oraz Dawid Rempała. 

Wszystko otworzył bieg eliminacyjny, który miał wyłonić uczestnika, występującego pod numerem 16. O awans walczyli Jakub Breński, Bartłomiej Kubica, Makar Lewishyn i Kuba Wojtyńka. Finalnie zwycięsko wyszedł zawodnik z Ukrainy Makar Lewishyn, jednak ze względu na błędy proceduralne, na tor nie mogli wyjechać Ejnermark i Van Dyck. Ich miejsce zajęli żużlowcy, którzy w eliminacjach przyjechali na drugiej i trzeciej pozycji, czyli Kuba Wojtyńka i Jakub Breński. Bartłomiej Kubica został rezerwowym. 

Zawody składały się z 20 biegów. Kibice już od samego początku wiedzieli, że rywalizacja będzie zacięta. Szybko okazało się, że faworytami mogą zostać Robert Chmiel, Dawid Rempała i Mateusz Tonder, który w pierwszym biegu, ustanowił nowy rekord świętochłowickiego toru, kończąc wyścig z czasem 63.90s! 

Szukam dobrych ścieżek, czułem, że byłem szybki, fajnie, że udało się zrobić rekord toru i to na koniec sezonu, więc chyba nie będzie już okazji go poprawić – powiedział Mateusz Tonder. 

W całym memoriale nie zabrakło świetnych biegów. Niestety byliśmy również świadkami wielu upadków i wykluczeń 

Walka o zwycięstwo trwała od początku do końca. Oprócz wspomnianej wyżej trójki liderów, w wyścig o podium włączyli się Marko Lewishyn, Adrian Cyfer czy Matteo Boncinelli. Swoją obecność na torze zaznaczyli także Casper Hendrikson, Tate Zischke i Adrian Gała. Obok pozytywnych sportowych emocji, zgromadzeni kibice przeżywali również chwile niepewności. Na przestrzeni całych zawodów, wielokrotnie widzieliśmy upadających żużlowców. Niestety, nie obyło się bez interwencji służb medycznych, obiekt na noszach opuścili zawodnicy Śląska Świętochłowice Rune Thorst i Jakub Breński. Klub przekazał jednak dobre wieści o ich stanie zdrowia. Jakub Breński nie doznał poważnych obrażeń, z kolei Thorst po przeprowadzonych w szpitalu badaniach, wrócił do domu i dochodzi do pełni sił. 

Kilkukrotnie również byliśmy świadkami wykluczeń i powtórki biegów. Szczególnie „pechowy” pod tym względem okazał się szesnasty wyścig, w którym to pod taśmą zawodnicy ustawiali się pięciokrotnie! Wykluczeni zostali kolejno Szlegiel i Boncinelli, upomnienie z kolei otrzymywali Rempała i Henriksson. 

O zwycięstwie zadecydował bieg dodatkowy – górą Tonder! 

Po 20. biegach, aby wyłonić zwycięzcę, potrzebny był bieg dodatkowy. Pod taśmą zameldowali się Mateusz Tonder i Dawid Rempała. Ostatecznie to zawodnik Śląska Świętochłowice okazał się triumfatorem, pokonując reprezentanta Speedway Kraków z czasem 67.14s. Tym samym na najwyższym miejscu podium stanął lider Krajowej Ligi Żużlowej, trzecie miejsce z kolei należało tego wieczoru do żużlowca z Krosna Roberta Chmiela. 

Cieszę się, że udało się wygrać na koniec sezonu przed własną publicznością. Ja jeszcze sezonu nie kończę, kilka zawodów zostało więc skupiamy się na kolejnych. Obsada turnieju była bardzo dobra, trzeba było zbierać te punkty. Jeden bieg mi nie poszedł, była lekka zadyszka w parku maszyn, co do ustawień motocykla, ale znaleźliśmy rozwiązanie i było znacznie lepiej – powiedział nam po zwycięstwie Mateusz Tonder. 

Sportowa rywalizacja stała na wysokim poziomie. Żużlowcy pokazali swoją wolę walki i umiejętności. 

Myślę, że przyjemne jest, że to właśnie Mateusz Tonder zwyciężył dał kibicom radość, na którą długo czekali. Myślę, że paru chłopaków pokazało zęby. Nikt nie odczuł strachu, chcieli się pokazać, z jak najlepszej strony. Dawid Rempała, Tate Zischke – było naprawdę ładnie. Casper Henriksson czy Kuba Wojtyńka pokazali zęba. Co tu dużo mówić, uważam, że ten turniej był na fajnym poziomie – podsumował Krzysztof Bas, trener Śląska Świętochłowice. 

Kibice Śląska Świętochłowice zastanawiali się, czy na torze widzieliśmy przyszłych zawodników lokalnego klubu. Pod koniec minionego sezonu, zapowiedziano, że w przyszłej kampanii drużyna włączy się w walkę o fazę play-off, co oznacza konieczność wzmocnienia kadry. Trener Bas nie zdradził szczegółów, jednak zapewnił, że obserwuje żużlowców. 

No takich informacji nie mogę tutaj zdradzić (śmiech). Na pewno jest to owiane trudnymi rozmowami. Obserwuję, to była pierwsza porcja zawodników, jeszcze są inni żużlowcy, których trzeba sprawdzić i na pewno wyciągniemy coś na przyszły sezon – powiedział Krzysztof Bas. 

To był pierwszy Memoriał Pawła Waloszka przy Bytomskiej 40. Żużlowe emocje w ligowej odsłonie powrócą w Świętochłowicach już w przyszłą wiosnę, kiedy to Śląsk przystąpi do kolejnej kampanii Krajowej Ligi Żużlowej. 

Zachęcamy do zapoznania się z naszą galerią zdjęć!

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe