Wesele, komunia, grill w ogrodzie — jak nie dać komarom zepsuć imprezy?
Plenerowe przyjęcie to jeden z najprzyjemniejszych sposobów na świętowanie. Stoły pod gołym niebem, muzyka, zapach grilla i goście, którzy mają czas dla siebie aż do późnego wieczoru. Niestety dokładnie wtedy, gdy słońce zachodzi, a powietrze robi się ciepłe i wilgotne do gry wkraczają komary. Potrafią skutecznie zepsuć nawet najlepiej zaplanowaną uroczystość. Warto więc pomyśleć o nich zawczasu, a nie dopiero wtedy, gdy goście zaczynają się opędzać od owadów.
Dlaczego komary potrafią pojawić się tak nagle?
Wielu organizatorów zakłada, że skoro w ogrodzie zwykle nie ma komarów, to i podczas imprezy ich nie będzie. To złudne poczucie bezpieczeństwa. Samica komara składa nawet kilkaset jaj naraz, a w sprzyjających warunkach przy wysokiej wilgotności i stojącej wodzie kolejne pokolenie pojawia się w ciągu zaledwie kilku do kilkunastu dni. Wystarczy więc deszczowy tydzień przed weselem czy komunią, by z pojedynczych owadów zrobiła się prawdziwa chmara. Im bliżej zbiornika wodnego, oczka, rowu melioracyjnego czy gęstej roślinności, tym ryzyko większe.
Komary to nie tylko swędzące bąble
Ukąszenia bywają nie tylko uciążliwe, ale i niebezpieczne. U części osób, zwłaszcza dzieci wywołują silne reakcje alergiczne, z dużym obrzękiem i bolesnym świądem. Komary potrafią też przenosić poważne choroby, dlatego ich obecność wśród gości to realne zagrożenie zdrowotne, a nie wyłącznie kwestia komfortu. Ucierpieć mogą również zwierzęta domowe: u psów ukąszenia bywają wektorem groźnej dirofilariozy, czyli choroby pasożytniczej atakującej serce i naczynia krwionośne.
Dlaczego domowe sposoby zawodzą?
Świece cytronelowe, spirale, opaski czy spraye dają najwyżej chwilowy i punktowy efekt. Działają wokół jednej osoby, a nie na całym terenie, gdzie bawią się dziesiątki gości. Co gorsza, niektóre domowe metody potrafią pogorszyć sytuację: pozostawione pojemniki z wodą, podlewane wieczorem rabaty czy zaniedbane beczki na deszczówkę tworzą idealne miejsca lęgowe i zwiększają liczebność owadów. Jeśli zależy nam na spokoju przez całe przyjęcie, najrozsądniejszym rozwiązaniem jest profesjonalne odkomarzanie terenu wykonane z odpowiednim wyprzedzeniem.
Jak wygląda profesjonalny zabieg?
Proces zaczyna się od oględzin terenu i doboru metody do jego specyfiki. Specjaliści InsektStop stosują oprysk specjalistycznymi preparatami, zamgławianie na zimno (ULV) docierające do trudno dostępnych zakamarków oraz zamgławianie termiczne, sprawdzające się na dużych, zarośniętych powierzchniach. Substancja biobójcza rozpyla się w powietrzu i osadza na roślinach, a na czas zabiegu należy opuścić obszar i zamknąć okna w pobliskich budynkach. Po wszystkim klient otrzymuje protokół sanitarny z przebiegiem i ewentualnymi zaleceniami.
Sprawdź więcej na: https://insektstop.pl/odkomarzanie/
Kiedy zamówić odkomarzanie przed imprezą?
Najlepiej na kilka dni przed uroczystością tak, by środek zdążył równomiernie pokryć teren, a jednocześnie efekt był świeży w dniu przyjęcia. Zabieg wykonuje się wczesnym rankiem lub wieczorem, przy bezwietrznej pogodzie, gdy komary są najbardziej aktywne. Co istotne, ochrona nie kończy się wraz z imprezą: dzięki środkom utrwalającym efekt utrzymuje się zwykle przez około 4 do 6 tygodni i jest odporny na opady deszczu. To oznacza spokój nie tylko na sam dzień wesela, ale na sporą część sezonu. Jeśli przyjęcie odbywa się na rozległej działce lub blisko wody, warto rozważyć kompleksowy zabieg na komary obejmujący cały teren.
Plenerowa uroczystość zdarza się raz na jakiś czas i zasługuje na to, by goście zapamiętali ją z powodu dobrej zabawy, a nie walki z owadami. Odrobina planowania i powierzenie tematu specjalistom sprawią, że wieczór upłynie pod znakiem rozmów i tańców, a nie nieustannego opędzania się od komarów.





















Dodaj komentarz