GORĄCY TEMAT Świętochłowice – Spółka Mostostal: Miasto musi wypłacić 14 mln złotych

Czas czytania: 8 min.

W minionym tygodniu odbyła się XXVI sesja Rady Miejskiej. W jej trakcie poruszono temat przegranego sporu z zabrzańską spółką Mostostal, która miała być odpowiedzialna za przebudowę stadionu. Świętochłowice muszą wypłacić wykonawcy 14 milionów złotych. 

Wieloletnia batalia sądowa 

Czwartkowa sesja, 28 maja przyniosła nowe informacje w sprawie przegranej sprawy sądowej, toczonej pomiędzy Świętochłowicami, a Mostostalem. Wartość wyroku wynosi 14 mln złotych. Obecny na sesji Mecenas Szumny opisał, jak przebiegała cała sprawa sądowa. W imieniu gminy Świętochłowice sprawę prowadziła Kancelaria Radcy Prawnego Rafała Kolano. Toczyła się ona w dwóch instancjach. W pierwszej instancji, której wyrok zapadł 11 maja 2022 roku i był nieprawomocny, zasądzono od gminy kwotę 3 965 528, 18 złotych wraz z ustawowymi odsetkami, rosnącymi każdego dnia, naliczanymi od 8 czerwca 2019 roku. 

Wówczas obie strony – gmina Świętochłowice i Spółka Mostostal – złożyły apelację od wyroku. Sąd apelacyjny w Katowicach po trzech rozprawach, 16 kwietnia 2026 roku wydał wyrok zgodnie, z którym wcześniejsza kwota została utrzymana. Dodatkowo w miejsce oddalonego powództwa zasądzono kwotę 4 350 579, 58 złotych. Do dziś nie sporządzono pisemnego uzasadnienia wyroku, znane są ustne motywy orzeczenia. 

Miastu grozi komornik? 

Wyrok jest prawomocny. Obecnie nie da się wstrzymać wykonania wyroku, przysługuje jedynie skarga kasacyjna do sądu najwyższego. Strona, która wygrała sprawę może domagać się zapłaty w drodze postępowania egzekucyjnego. Obecnie mają toczyć się negocjacje odnośnie formy spłaty zadłużenia. Jeżeli zostanie zawarte porozumienie między stronami, strona powodowa zobowiązała się powstrzymać od prowadzenia egzekucji, do czasu dobrowolnej spłaty. 

Wiceprezydent Pośpiech powiedział na mównicy, że z prawomocnym wyrokiem nie można dyskutować, a sam wyrok jest szokujący. 

Wyrok jest szokiem. Pomijając kwestię reputacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce – każdy może mieć swoje zdanie na ten temat – natomiast z wyrokami się nie dyskutuje. Jeśli jest on prawomocny to jedyne, co bezdyskusyjnie działa w naszym państwie związanego z prawem jest egzekucja. Komornik, który ma tytuł do realizacji tytułu, ma interes w tym, żeby ściągnąć środki od dłużnika – i my jesteśmy tym dłużnikiem. – powiedział wiceprezydent Sławomir Pośpiech

Wspomniane wyżej negocjacje mają za zadanie „kupić czas”. Wypracowany mechanizm ma dać stronom poczucie komfortu. W prowadzonych rozmowach nie wszystko zostało ustalone, zatem nie znamy jeszcze szczegółów ustaleń na linii Świętochłowice – Mostostal.

Jak doszło do całej sytuacji? 

Wiceprezydent Pośpiech odpowiadając na pytanie Radnej Janiny Zięby dotyczące przyczyny rozwiązania umowy wrócił do 2018 roku. Miasto w tym czasie straciło zdolność kredytową. Umowa z Mostostalem podpisana przed wyborami miała więc nie mieć pokrycia, a na budowę stadionu nie było pieniędzy. W lutym 2019 roku zarząd miasta zadecydował, że wypowiedzenie umowy będzie korzystniejsze. 

W lutym 2019 roku ówczesny zarząd miasta, w którym też miałem swój udział, rwał sobie włosy z głowy, co zrobić, za co nie zapłacić i skąd wziąć pieniądze. Jednym z elementów całej układanki, która wyprowadziła nas z równi pochyłej, była konieczność wypowiedzenia umowy. Po prostu nie mieliśmy na to pieniędzy. Przypomnę, że dwa tygodnie później byliśmy wezwani do przedstawienia programu naprawczego. – powiedział wiceprezydent Pośpiech

I to właśnie wypowiedzenie umowy na przebudowę stadionu jest przedmiotem sporu z firmą Mostostal. Sławomir Pośpiech podkreślił, że ze względu na przepisy obowiązujące Jednostkę Samorządu Terytorialnego trwał proces, w którym „wierzono w sprawiedliwość”, z uwagi na brak środków. 

Gdybyśmy nie byli JST, tylko firmą prywatną obowiązywałaby nas pewnie inna procedura, inne przepisy, z których moglibyśmy skorzystać, a sam proces zakończyłby się szybciej, pewnie jakąś drobną ugodą i byłoby po temacie. Jesteśmy zakładnikiem innych przepisów, trwał proces. Wierzyliśmy w sprawiedliwość bo faktycznie tych pieniędzy nie było. Przepisy są jednak takie, że można powoływać się na uchwały podejmowane w poprzedniej kadencji, które na papierze te pieniądze pokazywały. Można zadać sobie pytanie dlaczego wcześniej Regionalna Izba Obrachunkowa nie interweniowała. Tak naprawdę jest to zbiór przyczynowo-skutkowy działań wielu osób i instytucji w poprzedniej kadencji oraz decyzji, podejmowanych w tej kadencji. – dodał Sławomir Pośpiech

W materiale przygotowanym przez TVP3 Katowice, wyemitowanym 29 maja br. do sprawy odniósł się Dawid Kostempski, ówczesny Prezydent Świętochłowic. Model finansowania oparty na środkach własnych, ministerialnych, obligacjach oraz środkach spółek miejskich miał wystarczyć do pokrycia kosztów, które wówczas wynosiły 40 milionów złotych. 

Łatwo szukać winy w poprzednikach, ale to właśnie sąd zdecydował, kto odpowiada za tę katastrofę. – powiedział Dawid Kostempski na antenie TVP3 Katowice.

Sprawa z Mostostalem z pewnością powróci w najbliższych tygodniach. Na czerwcowej sesji Rady Miejskiej, prawdopodobnie odbędzie się głosowanie w sprawie absolutorium dla Prezydenta Świętochłowic.  

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Katalog firm