Świętochłowice: Wandale zniszczyli ogrodzenie placu zabaw w Parku Heiloo

Czas czytania: 1 min.

Wandale zdemolowali ogrodzenie placu zabaw w Parku Heiloo w Piaśnikach. Urzędnicy apelują, aby świadkowie podobnych dewastacji zgłaszali je odpowiednim służbom. 

– Dewastacje placów zabaw to niestety częsty przypadek w naszym mieście, jednak skala jak został w ostatnich dniach zdewastowany plac zabaw Parku Heiloo w Piaśnikach przeraża. Miejsce, które ma służyć dzieciom i być bezpieczne zostało chamsko zniszczone przez nieznanych sprawców – czytamy na stronie świętochłowickiego magistratu. 

Aby naprawić ogrodzenie, potrzebna jest wymiana 11 paneli ogrodzeniowych oraz 5 słupków. 

Ktokolwiek był świadkiem aktu wandalizmu, być może widział sprawców lub wie cokolwiek na ten temat, jest proszony o kontakt z Komendą Miejską Policji w Świętochłowicach, lub ze Strażą Miejską.

Komentarze (24) DODAJ

a może policja i straż miejska zacznie chodzić po mieście a nie d..y wozić, dużo chodzę i nie pamiętam kiedy się mijałem z pieszym patrolem
Niedziela a ten karakan z kubiny jedzie po innych bo znów nie te tabletki.
pisało że teren monitorowany
To już jest zniszczone z miesiac
dlaczego nie ma monitoringu na całej skałce?
Ciekawe gdzie policjanci byli?Wdzien to po trzech potrafia jezdzic
Niestety straż miejska w naszym mieście nie działa. Dwa razy dzwoniłem w innych sprawach i nikt nie odebrał telefonu...
Przecież te ogrodzenie od dawna jest zdewastowane. Jeszcze przed nowym rokiem siatka była uszkodzona.
Zrobić wszędzie monitoring
Ktos chyba pilnuje porzadku w miescie.moze w nocy boją się tam chodzić.
Wystarczy zobaczyć co się tam dzieje w okolicy godz. 21. Na każdym placu szaleją nastolatki. Straż miejska śpi na Uroczysku, nikt telefonu nie odbiera. A nastolatki się ganiają, siłują ze sprzętami dla przedszkolaków. Przy lidlu na Beskidzkiej to codziennośc - grupa ok 20 osób.
Te gorole i wieśniaki to też niestety dzieci Ślązoków od pokoleń. Chamieją i tyle. Ale podobno miasto ma monitoring, no i sprawną policję oraz straż miejską.
Na Chropaczwie na ul. Łagiewnickiej również jest zdewastowane ogrodzenie, i nikt z tym nic nie robi, nawet monitoring jest który sięga ten plac zabaw. Dzisiejsza młodzież, bez stresowe wychowanie!!!
Wandalizm to jedno a zużycie instalacji w trakcie zwykłej eksploatacji to drugie (zabawy dzieci). Całość nadaje się do usunięcia. Brud, braki w wyposażeniu, posadzka dziurawa. Myślą sobie Ci z administracji, że taki plac zabaw przetrwa wieki. Takie instalacje są maksymalnie na 5 lat. Potem albo trzeba wymienić całość albo przeprowadzić remont tego co jeszcze jest i się nadaje. Co do płotu to fakt świadczący o kulturze naszego społeczeństwa. Młodzi niestety biorą przykład ze starszych. Niestety smutny fakt.
Monitoring miejski w tej sytuacji nic nie pomoże?
jaki monitoring? te żółte tabliczki na wjeździe do miasta?
To właśnie młode pokolenie tzw.gimbaza. Nie rozumiem tylko jakie duże koszty w tym przypadku poniesie miasto ? Koszt tych przęseł i słupków to łącznie poniżej 1 tys. chyba stać ich na taką naprawę?
10 tysięce wpiszą w koszta a połowa z tego do kieszeni
To jak jesteś taki mądry, to idź do Castoramy lub brico, kup panele słupki i co tam potrzeba i wymień w tedy zobaczymy jaki bendzie tego koszt, niektórym się fajnie mówi że to tylko kosztuje X. Ale ktoś to musi zrobić, trzeba ludziom zapłacić za tą pracę bo nikt za darmo nie będzie chciał się podjąć pracy. Skoro już się odezwałeś to zrób to sam.
Na zgodzie na nowym placu zabaw też się palentaja gorole i wieśniaki robiąc hasiok wokół ławek do których przydzielony jest śmietnik.
Mój sąsiad rdzenny Ślązak jest tak czystym i porządnym Ślązakiem że wycieraczką z piachem uderza w ścianę albo gelender . Ulotki że skrzynki wywala na podłogę klnąc przy tym na listonoszkę. A ja zwykły gorol zamiatam ten piach i zbieram ulotki bo nie chcę żyć w chlewie.
A mój sąsiad gorol od urodzenia kradnie wodę i prąd a ja za to muszę płacić bo złodzieje są pod ochroną administracji i co?
Rdzenny Ślązak to Hanys, a Ślązakiem może być każdy przyjezdny. Powiem Ci ze rdzennego Hanysa możesz pozwoli z świecą szukać natomiast kryptogoroli udających Ślązaków masz na pęczki ale rysów twarzy nie oszukasz oraz multum zaszytych krojcoków
Rdzenny Ślązak nigdy nie nazwie siebie hanysem, bo to tak jakby warszawiak nazwał siebie krawaciarzem, krakus-centusiem albo murzyn czarnuchem. Poza tym ŻADEN przyjezdny nie zostanie Ślązakiem bo to kwestia pochodzenia a nie zamieszkania i dotyczy to wszystkich regionów, bo tak samo żaden ceper nie zostanie góralem. Jednakże najgorsze w tym wszystkim jest to, że i wśród nas ślązaków są "ciarachy".

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe

Logolinki

Katalog firm