Wiadomości z Świętochłowic

Zamiast 500 plus będzie 600 i 400 plus? Pojawił się taki pomysł!

  • Dodano: 2019-07-18 08:00, aktualizacja: 2019-07-18 00:11

600 plus i 400 plus zastąpi dotychczasowe 500 plus? Pojawił się taki pomysł. Autorem koncepcji jest Marcin Mrowiec, główny ekonomista banku Pekao SA. Jego zdaniem podział ten zachęci do aktywności zawodowej. Czy to dobre rozwiązanie?


Przypomnijmy, że od 1 lipca 2019 roku świadczenie wychowawcze, zwane popularnie „500 plus” przysługuje na wszystkie dzieci do 18. roku życia, bez względu na dochody uzyskiwane przez rodzinę. To zmiana, którą postanowiono wprowadzić w roku wyborczym. Zdaniem Marcina Mrowca przydałaby się jeszcze jedna modyfikacja w tymże programie. Zauważa on, że dywersyfikacja sumy wsparcia miałaby wpływ na aktywność zawodową młodych rodziców. 

Premiowani zostaną pracujący rodzice


Ekonomista proponuje, by 600 zł trafiało co miesiąc do kieszeni pracujących rodziców. Z kolei ci niepracujący dostaliby 400 zł miesięcznie. Wyjątkiem mogłoby być matki wychowujące troje i więcej dzieci.

Jego założenie ma promować osoby, które nie tylko wychowują dzieci, ale i spełniają się zawodowo. Mrowiec podkreśla, że rządowe wsparcie doprowadziło do tego, że wielu rodziców zdecydowało się na porzucenie dotychczasowej pracy. Dlaczego? Okazuje się, że wysokość otrzymywanych od państwa świadczeń i wysokość najniższego wynagrodzenia są zbliżone, a to przekłada się na rezygnację z zatrudnienia. Czy jednak ta 200-złotowa różnica faktycznie zmotywuje do podjęcia zatrudnienia? Ciężko to dziś ocenić.

 
Przypomnijmy, że do wspomnianego już 500 plus, dochodzi jeszcze 300 plus przekazywane co rok na rzecz wszystkich uczniów i bez względu na dochód w rodzinie. Mamy też m.in. 500 plus za niepełnosprawnych (szczegółowe kwestie są obecnie dyskutowane), a rząd obiecuje też 700 plus, czyli wzrost płacy minimalnej o 700 zł (licząc od 2015, czyli od początku rządów PiS, do 2020 roku).

Komentarze (6)    dodaj »

  • Anka z zaścianka

    Nie wszyscy, którzy pobierają 500+ to patologia, moje dzieci jak pracowały tak pracują, a dodatkowa kasa dla wnuków przydaje się na sprzęt sportowy i lekcje języków obcych. I nie znam ani jednej matki, która zrezygnowała z pracy. Ci beneficjenci MOPSU, którzy nigdy nie pracowali teraz też nie podejmą żadnej pracy. Ale mam nadzieję, że po wyborach PIS trochę te zasiłki zmodyfikuje by nie było tak , iż można dobrze żyć z dzieci.

  • Mieszkaniec

    Nie rozumie jednego.Wiekszosc beneficjentów 500+ to świadoma bezrobotna patologią często z nałogami która zamieszkuję miejskie lokale komunalne z premedytacją zadłużając.Dlaczego państwo a w tym przypadku miasto właściciel i zarządca takiego zadłużonego lokalu wiedząc że najemcy przysługuje 500+ automatycznie nie pobiera 500+ na poczet zadłużenia?

  • Marta

    Z 500 plus czy innych zasiłków może iść na poczet czynszu czy zadłużenia ale albo matka musi na to wyrazić zgodę albo musi być udowodnione że są środki marnotrawione

  • Mieszkaniec

    Kto ma udowodnić że środki są marnotrawione? I kto komu uwierzy?

  • Mieszkaniec

    Zgodę?Na co że nie chcę pracować?Bez jaj HAHAHA.Prawie WSZYSCY świadomie nie pracują korzystając z socjalu.Pewnie tylko jednostki nie są zdolni do pracy z powodu zdrowotnych.Jeszcze raz... WYRAZIĆ ZGODĘ... padłem :,DDDDDDD

  • Marta

    No niestety tak to działa i czasami g... Można im zrobić albo udowodnić ... Takich co mają 20 tysięcy zadłużenia dają do super wyremontowane go lokalu socjalnego bo musi być zgodny z europejskimi standardami... Takich absurdów jest więcej

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu Swiony.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj również