Świętochłowice - portal miejski Swiony.pl

Wiadomości z Świętochłowic

W Świętochłowicach rozpoczął się strajk nauczycieli - większość uczniów nieobecna

  • Dodano: 2019-04-08 11:30, aktualizacja: 2019-04-08 15:46

Od dzisiaj w całej Polsce, również w Świętochłowicach, trwa strajk nauczycieli. Wczorajsze rozmowy przedstawicieli pracowników oświaty z rządem zakończyły się fiaskiem - z wyjątkiem związku zawodowego Solidarność pozostałe grupy nauczycieli podtrzymują decyzję o akcji protestacyjnej - w większości placówek zajęcia w ogóle się nie odbywają.

Do szkół przyszli dziś jedynie pojedynczy uczniowie

Dla przykładu w Szkole Podstawowej nr 4 im. Tadeusza Kościuszki strajkuje niemal cała załoga nauczycieli, a do południa przez drzwi wejściowe przeszedł dosłownie jeden uczeń. Część podopiecznych jest oczywiście na tyle dojrzała, że może ten czas spędzić w domu, jednak mniejsze dzieci wciąż wymagają kontroli, a obowiązek zapewnienia im opieki spada na dyrektorów oświatowych placówek. Mimo tego, że w zasadzie każda dyrekcja deklaruje, że opieka będzie zapewniona, do większości szkół przyszła dzisiaj zaledwie garstka uczniów, a to oznacza, że - przynajmniej na razie - rodzice zapewnili zajęcia swoim pociechom.

Opiekuję się dzisiaj nie tylko swoimi dziećmi, ale również chłopakami od siostry. Tak się złożyło, że mam dwa dni wolnego, ale w środę wracam do pracy, wtedy będzie problem. Niestety, nasi rodzice jeszcze nie są na emeryturze. Dyrekcja szkoły prosiła, żeby w miarę możliwości nie przyprowadzać dzieci, ale przecież nie wiemy jak długo potrwa ten strajk, a trudno brać urlop specjalnie na tę okazję - mówi pani Karina, mieszkanka centrum Świętochłowic, spacerująca po ulicy Katowickiej w towarzystwie czwórki dzieci.

Możliwe, że wraz z upływem czasu rodzice będą jednak zmuszeni zaprowadzić dzieci do placówek. Pytanie, co by się stało, gdyby wszyscy, albo chociaż większość rodziców zaprowadziła dziś swoje dzieci do szkoły - czy dyrekcja byłaby w stanie zapewnić wszystkim opiekę? Na razie pytanie to pozostaje bez odpowiedzi, być może jednak w najbliższych dniach ta kwestia stanie się realnym problemem.

O przebiegu protestu rozmawialiśmy również z przewodniczącą komitetu strajkowego ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świętochłowicach:

Póki co strajkuje 34 nauczycieli, przy czym u nas jest dwuzmianowość, być może jeszcze niektórzy nauczyciele, którzy przyjdą później do pracy, przyłączą się do protestu. Do strajku nie przyłączyli się jedynie katecheci - mówiła Aneta Faruga, nauczycielka nauczania wczesnoszkolnego, przewodnicząca komitetu strajkowego w Szkole Podstawowej nr 4 im. Tadeusza Kościuszki. Na pytanie, czy dzieci, które przyjdą podczas strajku do szkoły, będą miały zapewnioną opiekę pani Anna mówi - oczywiście, dyrektor ma obowiązek zapewnić dzieciom opiekę, jest to opieka świetlicowa, którą będzie sprawować pani dyrektor lub pani katechetka, która nie strajkuje. Do tej pory do szkoły przyszedł tylko jeden uczeń. - podkreślała przewodnicząca komitetu strajkowego.

Szkoła Podstawowa nr 4 im. T. Kościuszki w Świętochłowicach - dziś pojawił się tam jeden uczeń.

W Zespole Szkół Ogólnokształcących w Świętochłowicach z uczniów pojawiły się dzisiaj jedynie pojedyncze osoby.

Do naszej szkoły przyszli dzisiaj pojedynczy uczniowie, mamy zorganizowane zajęcia opiekuńcze. Na ten moment u nas strajkują wszyscy za wyjątkiem dyrekcji oraz jednego nauczyciela - katechety - mówi Ernest Sznajder, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 im. M. Reja w Świętochłowicach.

Świętochłowicki oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego również przyłączył się do strajku

Świętochłowicki oddział ZNP przyłączył się rzecz jasna do ogólnopolskiego strajku. O przyczynach poinformował w oświadczeniu:

Dzisiaj strajk rozpoczął się w 23 placówkach oświatowych działających na terenie naszej gminy. Potrwa do godz. 20:30. Z przykrością muszę powiedzieć, że oczekiwaliśmy, iż rząd odniesie się do propozycji ZNP. W trakcie negocjacji, które trwały od 25 marca strona związkowa przedstawiła trzy propozycje dotyczące wzrostu wynagrodzeń, m.in. propozycję polegającą na rozłożeniu 30% podwyżki na dwie tury: 15% od 1 stycznia i 15% od 1 września br. Niestety podczas rozmów strona rządowa przedstawiła ofertę polegającą na radykalnym zwiększeniu pensum od 25% do 33%, połączoną ze wzrostem średniego (czyli wirtualnego) wynagrodzenia do roku 2023. Propozycja ta to przede wszystkim brak realnych podwyżek wynagrodzenia zasadniczego w 2019 roku, redukcja etatów nauczycielskich, pogorszenie oferty edukacyjnej w szkołach wiejskich oraz zwiększenie obowiązków i czasu pracy nauczycieli.

Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że rozpoczęty protest wiąże się z trudnościami dla uczniów i ich rodziców. Aczkolwiek wszyscy doskonale wiemy, że dobrej szkoły nie da się stworzyć bez wzrostu nakładów na edukację, bez dobrze i godnie zarabiających nauczycieli. Dzisiaj wynagrodzenia nauczycieli zaczynają się od 1834 złotych. Chcemy, aby samorządy otrzymywały z budżetu państwa wystarczającą subwencję na szkoły i placówki oświatowe, dlatego protestujemy. Dzisiaj walczymy o prestiż zawodu nauczyciela, o naszą godność, o lepszą przyszłość polskiej edukacji.

Jestem optymistką, liczę na to, że strona rządowa i związki zawodowe siądą do rozmów i wypracują porozumienie - mówi Grażyna Sosna, prezes ZNP w Świętochłowicach

Na temat akcji strajkowej rozmawialiśmy z Grażyną Sosną, prezes oddziału Związku Nauczycielstw Polskiego w Świętochłowicach:

Jestem generalnie optymistką. Na pytanie "co dalej" odpowiem, że liczę, iż strona rządowa i związki zawodowe jeszcze raz siądą do rozmów i dojdą do porozumienia. Przypomnę stanowisko Związku Miast Polskich wystosowane w styczniu do minister Anny Zalewskiej oraz do rządu, w którym prezydenci miast wskazują, że do każdej subwencjonowanej złotówki na edukację muszą dopłacić 44 grosze - mówiła dla Swiony.pl prezes ZNP w Świętochłowicach - Nauczyciele są grupą zawodową postrzeganą przez pryzmat wakacji i 18 godzin. Oczywiście jest to mit, ponieważ nauczyciele pracują znacznie więcej. Tygodniowy wymiar  pracy nauczyciela to 40 godzin tygodniowo, aczkolwiek nauczyciele pracują znacznie więcej, myślę, że nawet ok. 50 – 55 godzin. Oprócz godzin dydaktycznych uczestniczą między innymi w szkoleniach, konferencjach, konkursach, olimpiadach, zawodach sportowych, przygotowują się do pracy, poprawiają zeszyty, kartkówki, sprawdziany, wypracowania, organizują spotkania z rodzicami, konsultacje indywidualne i zbiorowe dla rodziców, tworzą indywidualne programy terapeutyczne, plany pracy, plany wynikowe, korespondują  z rodzicami, wypełniają dziennik lekcyjny, dziennik elektroniczny, itd. – długa jest lista  dokumentów  do wypełnienia przez nauczyciela. Rząd obiecuje zmniejszenie biurokracji, ale nie przedstawia konkretnych realnych pomysłów.

A co z egzaminami? Czy odbędą się  zgodnie z planem pomimo bezterminowego strajku nauczycieli?

Czekamy. Myślę, że jest jeszcze światełko w tunelu i sprawa nie jest przesądzona, tym bardziej, że nie wiemy, ilu pracowników przystąpi do strajku jutro czy w kolejnych dniach. Ogłosiliśmy strajk bezterminowy, ale każdy nauczyciel i pracownik administracji i obsługi ma prawo wyboru. Jeżeli jutro czy w środę pracownicy podejmą decyzję, że przystępują do pracy, a mają takie prawo, wówczas będą pracować. Dzisiaj Panu nie odpowiem, ilu pracowników w środę zadeklaruje chęć udziału w strajku, ponieważ tego nie wiem – mówiła prezes Grażyna Sosna.

Obecnie trudno powiedzieć jak długo potrwa akcja strajkowa i kiedy nauczyciele wrócą do pracy. Co gorsza, nadal nie wiadomo w jakim trybie i czy zgodnie z terminem odbędą się egzaminy gimnazjalne.

Nauczyciele strajkują - również w Świętochłowicach.

Zobacz także

Komentarze (16)    dodaj komentarz »

  • Anka

    Moja wnuczka w 6 klasie przez pół roku nie miała nauczyciela z matematyki, nikt się tym nie przejmował oprócz rodziców, którzy załatwiali korepetycje. Nie tylko zresztą z matematyki, z innych przedmiotów też, w związku z tym mam pytanie czy prywatne szkoły też strajkują?. Może trzeba płacić czesne, które będzie można odpisać od podatku? A ci nauczyciele, którzy nie potrafią uczyć niech idą do "biedronki". Nikt ich w szkole nie trzyma. Wytworzyła się następna " nadzwyczajna kasta". I mamy to co mamy, nadzwyczajnych nauczycieli, nadzwyczajnych lekarzy, nadzwyczajnych sędziów, prokuratorów, ministrów, sekretarzy stanu w ministerstwach, nadzwyczajnych prezesów związków zawodowych, prezydentów, starostów, Którym się należy. Tylko my biedni obywatele, którzy najwięcej wnoszą do budżetu nie jesteśmy nadzwyczajni. Nas można golić do woli przez wszystkich. Dlatego niektórzy kończą szkoły i nie potrafią pisać, pacjenci umierają przez 9 godzin na SOR-ach , w więzieniach po 18 lat siedzą ludzie niewinni oskarżeni o zabójstwa, a niektórzy przedsiębiorcy tracą firmy, majątki przez nadzwyczajnych komorników. Słusznie mówił Cejrowski w jednym z programów minęła 20 - wszyscy won.

  • Sabina

    Wszyscy by chcieli podwyżki. Co mają powiedzieć kobiety które charuja na magazynach swiatki piątki i niedzielę żeby coś zarobić. Nikt im za dwa miesiące wakacji wypłaty nie zapłaci. Masakra

  • Sabina

    A potem byda chcieli wszystko nadganiac. Już teraz dzieci w najniższych klasach maja tyle do opracowania w domu bo niby taki jest plan. A potem byda cisnąć i tych dzieci zajada bo materiał trzeba przerobic

  • rodzic

    wszystko przes Kostempskiego bo ciągle na fejsbuku nawołuje do strajkowania !!!!

  • ewa

    Jak często ZNP domagał się nowelizacji karty nauczyciela w ostatnich latach? Czy to było przed podwyżkami czy po? Czy wywierał jakieś naciski strajkował??

  • Amiga

    Rozliczcie się z lewych dochodów za korepetycje.

  • Darek

    Kiedy referendum w sprawie odwołania Begera ?

  • Fiona

    Jutro

  • do pajaca darka

    nigdy pajacu

  • figo fago

    Dwa tygodnie urlopu w roku i niech w wakacje stołki wycierają w szkole lub inne prace wykonują na rzecz szkoły.

  • Qba

    Nauczyciele powinni dostać 1000 zł. podwyżki ale powinni zlikwidować im kartę nauczyciela i inne dodatki.

  • gxgfyfu

    Dokładnie! Normalny człowiek na etacie nie ma żadnych dodatków a jak szef z łaski swiej dorzuci 100zł na świeta bn to do następnych wypomina... Trzeba odwalić prace ponad norme żeby mini premie dostać! Ci maja tyle bonusów a ciągle im mało. Żeby jeszcze uczyli jak trzeba a prawda jest taka, że w szkole robią tylko połowe materiału, reszta z rodzicami w domu. Eh... Szkoda gadać.

  • Ani

    10% mieszkańców może zwołać referendum. Nie urzędnicy.

  • Jagoda

    A jo mom od lutego emerytura, siedza z wnukiem w doma i fajnie.

  • Olek

    A kiedy urzędnicy w UM żeby szkodnik ustąpił??

  • Ula

    Jak maj szybciej bo obecny prezydent to porażka...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu